Jesteś uczennicą LO (Liceum ogólnokształcące) masz 17 lat, twoim marzeniem jest wyjechać za granice. Twój chłopak to Kuba, jest chłopakiem czułym, kochającym, ale zbyt spokojnym dla ciebie. Pewnego dnia zrywacie ze sobą zgodnie i zostajecie przyjaciółmi. Kube już znalazł dziewczyne i jest szczęśliwy za to ty, jeszcze nikogo nie znalazłaś. W domu rozmyślasz, nad kimś kto by był idealny dla ciebie... Następnego dnia idziesz do szkoły, w swoim naturalnym ubiorze czyli: Białej koszulce, krótkich dźinsowych spodenkach, Vans'ach. Nie jest to wyzywający strój, nie nawidzidz wypiłzdrzownych leleczek, ale wyglądasz w nim seksownie. Mijają ci najgorsze lekcje czyli matma i fizyka. Teraz idziesz na 3 godz. WF-u ma być jakiś nowy nauczyciel. Rozmawiacie o nim z koleżankami.
-Ciekawe kto to?
-Nie wiem pewnie jakiś stary pryk..
-zobaczymy.
Ubrałaś się w twój strój czyli czarną bokserkę, białe krótkie spodenki i Conversy (czerwone). Weszłaś na sale oczywiscie byłaś spóźniona, zobaczyłaś młodego chłopaka, o blond włosach, niebieskich oczach i ubranego w zieloną bluze i szare dresy na jego klacie wisiał gwizdek, którego zaraz wziął do buzi, zagwizdał i spoglądają na liste wypowiedział twoje nazwisko
-(T.I).. pierwszy WG z nowym nauczycielem a ty spóźniona.. 10 pąpek damskich!
Po tych słowach byłaś zkołowana i mruknęłaś lekko zachrypniętym głosem:
-a pokaże mi pan jak? Panie - podeszłaś do niego i przeczytałaś na jego bluzie nazwisko- Horan ?
-Eh. no dobrze - blondyn połozył się na ziemiei pokazał ci ćwiczenie... Spodobał ci sie ten nauczyciel był gorący, wręcz idealny.. taki o jakim wczoraj myślałaś. - W końcu kiedy przystojny belfer pokazywał ci ćwiczenie ty kroczyłaś wookół niego i zatrzymałaś sie na jego tylnej partii... W końcu podniósł się z ziemi i teraz byłą twoja kolej. Położyłaś sie na ziemi, Pan Horan usiadł na ławce a ty przodem do niego wykonywałaś ćwiczenie... Twoja bluzka tak odsłaniała dekold, ze pan Horan mógł wszystko widzieć ale udawał, ze nie patrzy. Ale ty widziałaś jak spogląda na twój buist. Nie każdemu pozwalałaś na niego patrzeć więc zaraz go zasłoniłaś, przed kolegami z klasy. Widziałaś gorący wzrok Niall'a Tak miał na imie pan Horan, cały czas na sobie, kiedy wykonywałaś ćwiczenia również na przerwach. Na 3 godzinie ucieszyliście się, ponieważ pan Horan zarządził, ze zagramy w siatkówke. Kochałaś ten sport. Mecz zaczął sie ty grałaś jak oszalała, twoje serwy i ścinki były niedoodebrania, byłaś brutalna na boisku co okazywałaś przed seksownym nauczycielem. W końcu tak mocno chciałas wygrać mecz, ze znokautowałaś przeciwniczke, a ona musiała iśc do domu z powodu wymitych 4 palcy u ręki. Po tym zdarzeniu usłyszałaś głos belfera
-Hej, za kare musisz zostać chwile po lekcjach musisz powykonywac troche ćwiczen..
-CO?! dlaczego?! To był wypadek! Takie rzeczy sie przytrafiają!
-Panno (T.I) nie dyskutuj!
Ale po chwili coś zrozumiałaś, on dobrze wiedział, ze to był wypadek i nie należy ci sie kara... ale jemu chodziło o coś innego... Po dzownku gdy już wszyscy opuścili sale i szkołę bo była juz 15:30, pierwsze polecenia nauczyciela to było poskładanie wszystkich piłek i materacy do magazynku i zaczekanie w nim na Pana Horana. Zrobiłaś te rzeczy byłaś już padnięta, cała spocona po 3 WF-ach i po jeszcze ciąższym sprzątaniu. Ległaś na materace wtedy usłyszałaś głos nauczyciela.
-No łądnie, ładnie.. Taka brutalna i dzika na boisku a poza nim też tak? - zaśmiał się łobuzersko Horan i usiadł obok ciebie.
-Niech pan sobie nie żartuje... a tak w ogóle ma pan niezły tył.
-słucham? - ze zdziwieniem i uśmieszkiem zapytał belfer.
-Niech pan nie udaje Panie Horan... Nie bo to by mi zafundowac kare kazał mi pan zostać dłużej... dlatego, że..
-No słucham?
-że ja ci sie podobam Nialler...
-łohohoh... a nawet jeśli to co?
-To to, że ma pan na mnie ochote...
-Może... - odwracając głowe odpowiedział.- no dobra mam i to wielką... Ale jesteś moją uczennicą..., a zresztą mam 19 lat mam zespół, prace bardzo dobrze płatną gdzie indziej... - i ramieniem objął cię blondyn...Następnie namiętnie pocałował cię w usta wasze jezyki splatały sie ze sobą i wzajemnie pieściliście sobie podniebienia...
-Dobra słuchaj.. To nie tylko pożądanie.. Wiesz odkąd cie zobaczyłem odrazu chciałem cię lepiej poznać...
-Mamy okazję... Ale teraz mnie interesuje coś innego... - zaczęłaś masować klate chłopaka. Sciągłaś jego koszulke nei odrywając ust od jego ust... On nie został ci dłużny ściągnął twoją koszulke i zaczął masowac twoje plecy.
-Wiesz, gorąco mi jestem spocona...
-oo... ja doprowadze cię do tego, ze jeszcze bardziej się spociasz..
-mmm.. no to już.. - mruknęłaś mu do uch i zagryzłaś jego płatek. Niallero powoli rozpinał twój stanik, a w tym czasie ty masowałaś jego "przyjaciela" przez bokserki. Czułaś, ze cały pulsuje i chce sie wydostać ale miał na to jeszcze chwile. W końcu Horanowi się udało rozpiął twój stanik i zaczął całowac twoje piersi, i sutki, jedną ręką masował twoje plecy a drugą przez twoje spodenki twoja cipke. A ty wbijałaś jedną ręką pazurki w jego plecy a drugą wplątałaś woje palce w jego blond włosy. W końcu, zmieniliście pozycje i ze stojącej pozycji legliscie na materacach i zaczęłaś całowac Niallerka od ust, po pępek aż do lini bokserek. Jednym ruchem ściągłaś z niego bokserki zobaczyłas jego "sprzęt" już w całej okazałości... Był niesamowity, zaczęlaś jeździć po nim ręką w góre i w dół a następnie oblizałaś sie i zaczęłaś robić płynne ruch wokół niego, włożyłaś go całego do buzi i zaczęłaś mocno ssać a Horanek na znak jak mu dobrze coraz głośniej krzyczał: "Tak skarbie! dalej, dalej" Podniecał cie tym jeszcze bardziej... Ssałas mocniej i mocniej, w końcu twoje usta wypełniła sperma i pozycje zmieniły sie... Teraz to ty leżałaś a Horan namiętanie, zaczął całoważ twoją cipke przez stringi w końcu siciągnął je i zaczął lizac namiętnie to co ty masz najlepsze... Jeździł językim tak sprawnie że byłaś pod ogromnym wrażeniem wodził po twojej łechtaczce okrężnymi ruchami.. To było niesamowite, jak on to robi dobrze... I poczułaś wtedy jego palec w sobie.. potem drugi, jęknęłaś głosno ale on to lubił więc powtarzał : "głośniej kotku !" Robiłaś to. Następnie dołożył 3 palec wtedy juz byłaś w niebie... W końcu Pan Horan zaczął, wpychać ci delikatnie i czule swój członek w twoją dziurke, Kochałaś to! Robił to wolno ale potem zaczęłaś krzyczeć aby przyśpieszył i tak zrobił.. Robił to mocniej i głębiej. Doszłaś on wyciągnął z ciebie sprzęt. Oblizał twoją cipke, złapał cię za pośladki i mocno masował. Lezeliscie na materacach długo, ale w końcu ubraliście się. Odeszliscie do domów, Byłaś z NIall'em od sam odszedł z pracy aby móc się z tobą widywac legalnie i uprawiać z tobą sesk w łóżku nie w magazynku. Ale te chwile spędzone w magazynku były najlepszymi w twoim życiu!
Si quieres realizar tus sueños ... ♥/ If you want to fulfill your dreams ... ♥
środa, 21 listopada 2012
1 - Imagin z Harry'm +18
1 - Imagin z Harry'm +18
Więc odrazu mówię, że imaginy wymyślam sama. Mam nadzieje, że sie spodobają xx Miłego czytania! :)
Jesteś na obozie harcerskim z przyjaciółkami oraz innymi harcerzami w twojej grupy. Jedzicie nad jezioro gdzie przez 2 tygodnie będziecie mieszkać a domkach. Będą tam również opiekunowie, z kórymi niestety będziecie musieli spać -,- Jesteś 17-stolatką z marzeniami oraz nienależysz do najgrzeczniejszych... Wychodzicie z koleżankami z autobusu i zauważacie, jakby wielkie pole namiotowe, ale tam były domki. Przy jeziorze stały rowerki wodne i bylo tam bardzo ładnie. Po rozglądnięciu się dostrzegasz grupkę chłopaków zmierzajacych w waszą strone każdy w czerownej koszulce, kótra opina umięśnione ciało i białe spodenki do kolana. Było ich dziesięciu...
-Ale ciaachaa - odezwałaś sie do przyjaciółek.
-Nie gadaj, że będziemy z nimi spać!
-Zapytam się- zadziornym wzrokiem popatrzyłaś na chłopaków podeszłaś do druchnej i zapytałaś się - To nasi opiekunowie proszę Pani ?
-Tak to oni. - po tych słowach jak głupia zachichotałaś i oznajmiłaś o tym przyjaciółką. Wszystkie byłyście podekscytowane bo to były ciaacha jak ich mało... Jeden był blondynem niezbyt wysokim lecz pieknym. Miał niebieskie oczy, w kótrych mozna było się zatopić odrazu się spodobał twojej przyjaciółce. Drugi był także piekny właśnie ta piątka przykłuła najbardziej waszą uwagę. Był jeszcze ratownik przepiękny czarny chłopak z ciemną karnacją i błyskiem w oku, wygladał na Bad Boy'a a to kręciło twoją drugą przyjaciółke... Trzeci i czwarty też byli niewiarygodnymi ciachami.... Ale tobie w oko najbardziej wpadł wysoki brunret, kóry miał krecone loki, miał niesamowite ciało, i to co cię kręciło najabardziej dołeczki w policzkach i duże dłonie. Kiedy tylko go zobaczyłaś chciciałas go poznać bliżej, i blizej. Mieli na imie: blondyn - Niall, ratownik - Zayn, zabawny brunet - Louis, nieśmiały seskowny - Liam, a ten mego podneicający to był- Harry. W końcu przełamałyście się z dziewczynami i odrazu poszłyście do nich sie zapoznać...
-Hej jestem (....)
-Hej jestem Niall Horan - odrazu przedstawił się blondyn przyjaciółce.. I tak było z resztą, tylko ty już nie zdążyłaś podejsć do Pana Harry'ego bo usłyszałaś gwizdek. Druchna podzieliła grupe na domki małe czyli - 4 osobowe ... Bałaś sie cały czas, że nie usadzi cię z Harry'm, ale było lepiej niż się spodziewałaś... w 10 czyli ty i twoje cztery przyjaciółki byliście w domku 10 osobowym. Bardzo się z tego cieszyłaś. Kiedy wreszcie dostałyście klucze do domku od druchny pobiegłyście mega zjarane do domku kiedy otowrzyłyście drzwi.. To był szok, To był domek oddzielony tylko 2 pokojami i jedną łazienką z dwoma prysznicami... I jeszcze wasi opiekunowie... Ale to wam nie przeszkadzało.. wręcz przeciwnie cieszyłyscie się jak głupie bo opiekunowie to byli ciacha mniej więcej w waszym wieku... Dziewczyny cieszyły się i cąły czas opowidały o swoich sympatiach ale ty tylko romzyślałaś, ze chcesz zeby już przyszedł do domku Harry. I wtedy drzwi zaskrzypiały, dziewczyny momentalnie ucichły, i usłyszałyście smiechy chłopaków. Troche się przestraszyłyście, no ale nic. Chłopaki odrazu wskoczyli do pokoju i zaczęli odwalać maniene XD Louis zaczął wygłupiać się wziął bielizne twojej przyjaciółki, założył na głowę i zaczął sie wygłupiać... Wszyscy pękali ze śmiechu tylko nie ona.. Nie dziwiłaś się ponieważ majtki były dość skąpe koronkowe,, seksowne a Louis jej się właśnie podobał. Ale w końcy zaprzestałaś tą całą zabawę i oddałaś swojej przyjaciółce jej własność a Louis powiedział : Noo one są naprawde seksowne..
-Kto? Majtki? - zapytała się (...)
-Nie wy.. - mrucząco wypowiedział Niall. Byłaś zkołowana, ponieważ łóżka były tylko podwójne...
-Dziewczynyy! - powiedziałaś szeptem aby nie usłyszeli cie chłopaki...
-Co?
-Patrzcie jakie tu są łóżka.. jak mamy spać ?
-no przecież z nami! jesteśmy waszymi opiekunami i musimy być blisko was...
-No dobra... - i podzieliliśmy się, (..) spała z Zayn'em , (..) z Liam'em (...) z Louis'em (...) z Niall'em a ty z oczywiście z Hazzą... Ale jeszcze nie poszliście spać. Postanowiliście, ze pogracie sobie we "FLIRT" i zjecie coś. Graliście w chwile w kólku.. Nikt nie myślał o graniu w słoneczko czy coś.. To było strasznie dziecinne chcialiscie się poprostu pośmiać i poznać lepiej. W końcu wszyscy pękali ze śmiechu a ty i Harry siedzieliście na przeciwko siebie i nie ukrywaliście że się sobie podobacie... Wypadło, że Harry ma ci powiedzieć coś z karty... I w końcu usłyszałaś jego boski zachrypnięty głos: - Masz piękne oczy, jesteś cała piękna...
-Ale Harry cos innego masz napisane... - odezwał sie Louis ze śmiechem.
-Wiem.. ale to nie z karty tylko z serca...
Po tych słowach wszyscy zorientowali się o co chodzi i oddali wam jeden pokój tylko do waszej dyspozycji... Odzeszli zamknęli drzwi i zostawili ciebie i Harry'ego samych dalej siedzieliście z chłopakiem na przeciwko siebie, ale ty skupiałaś sie tylko na jego oczach i co jakiś czas spadałaś wzrokiem na krocze chłopaka. Zauważał to i wzrokiem mówił, że cię pożąda... Nie dziwiłaś mu się.. byłas w białej koszulce bez stanika, a koszluka ostro prześwitywała, i miałaś na sobie tylko shorty ledwo co zasłaniające twoją pupe... W końcu Harry oznajmił ci że idzie po coś chłodnego bo się mu zrobiło gorąco. Po chwili siedząc i pragnąc tego czego on, poczułaś na biodrach chłodny i wilgotny dotyk Harry'ego. Chłopak przyniósł zamrożonego szampana. Ty odwróciłaś się do niego twarzą i obdarowałaś go namiętnym pocałunkiem.. Gładziliście sobie podniebienia swoimi jezykami, a Harry masował twoje biodra z takim zapałem.... W koncu Harry przeniósł swoje namiętne pocałunki na twoją szyję, odchyliłaś głowę do tyłu żeby zwięszć powierzchnię pocałunków. Już nie mogłaś wytrzymać w końcu zdjęłaś koszulke Harry'emu i zobaczyłąś jego umięśnioną klate. Zaczęłąś ją namiętnie całować, ale Harry nie był tobie dłużny i w sekundzie zdjął z ciebie koszulkę. Zaczął masować twoje piersi, i całowac sutki, zniżał sie coraz nizej i niżej, Pod pępek, aż w końcu doszedł do spodenek. Ty wbijałaś swoje pazurki w jego klate. A Harry włożył swą dużą dłóń z roleksem na nadgarstku do spodenek i zaczął masować twoją muszelkę przez koronkowe majtki... Mruczałaś z podniecenia w końcu Hazza zciągnął z Ciebie spodenki, i również stringi z koronką, były czarne wiec bardzo sie spodobały Hazzie. Znowu zaczął masować twoje piersi, ale tylko chwile zszedł na dół i zaczął lizać twoją cipke...Tak namiątnie, jęczałaś .. jak narazie lekko i chicho bo to był twój pierwszy raz i nie wiedziałaś czy to wypada bardzo moco krzyczeć przez chwile ukrywałaś swoje emocje. Ale kiedy Harry zaczął robić okrężne ruchy wokół twojej łechtaczki a następnie wszedł w ciebie jezykiem... Już nie wytrzymałaś jeknęłaś.. Było ci tak dobrze... Pochyliłaś się do loczków chłopaka i zagryzając jago ucho powiedziałaś: To mój pierwszy raz.. proszę bądź delikatny..
-Nie przejmuj sie napewno będzie ci ze mną jak w niebie.. zobaczysz. dysząc namietnie powiedział.
Wtedy spuściłaś nogi i teraz to ty byłaś panią Hazzy, wyciągnęłaś z walizki bat i uśmiechając sie szyderczo powiedziałaś:
-Teraz obrót na brzuch! -Zobaczyłąs u Hazzy błysk w oku i jeszcze bardziej widziaąłś ze go nakręcasz.. obeszłaś łózko dookoła i raz udeżyłaś batem Hazze w jego booski tyłeczek jeszcze załonięty bokserkami.. Chciałaś sie jeszcze z nim podrażnić.. ale on chwycił cie za nadgarstki i zaczął całować. Ty zprzeciwiłaś sie i jednym płynnym ruchem ściągnęłaś bokserki Hazzy. Czegoś takiego jeszcze nie widziałaś ale chciałaś poczuć jego smak.. "sprzęt" Hazzy ledwo mieścił ci sie w ustach.. ale to cie kręciło. Hazza tylko krzyczał :"o tak kochanie o tak ooo" a ciebie jeszcze bardziej to nakręcało, jeździłaś ręką w góre i w dół lizałaś go okrężnymi ruchami a Hazza bawił się twoimi włosami... w końcu zrobiliście pozycje 69 chwile tak pozostaliście.. ale potem doszło do tego..
-Tylko pamiętaj delikatnie skarbie...
-Pamiętam, nie bój sie kocham cię! - i wtedy Harry wszedł w ciebie całą.. To był ból ale tak przyjemny, ze chcialaś mocniej i głębiej. I tak krzyczałaś Hazza pytał czy napewno, ale ty nie miałaś wątpliwości, Hazza wykonywał czynność coraz czybciej aż w końcu doszłaś i w tym samym momencie on też. Jeszcze oblizałaś jego przyjaciela i pocałowaliscie sie namiętnie z Harry'm. Opadliście na łóżko Harry chwycił kubełek z zamrożonym szampanem i kostką lodu wodził po twoim ciele od góry do dołu, a ty po jego ciele, masowałaś nadal jego klate a on tylko wymruczał podniecająco :
-Kocham cie! I jestem pewny! Chcesz być ze mną?
-Jasne.. z tobą przeżyłąm swój pierwszy raz i było cudownie! Chce byc z tobą! Kocham cie !
-To moze powtórka jutro?
-Jaaasne - odpowiedziałaś z pożądaniem.
Obydwoje zasnęliscie, a kiedy poszliście do przyjaciół, usłyszeliscie tylko : No no ostro było! nie mogliśmy spać! Ale wy możecie takimi dźwiekami nas budzic :D
Z góry przepraszam za błędy ! Pisałam bardzo szybko ^^ Mam nadzieje, ze się spodobał pisać w komentarzu :) xx
~Niallerowa :* xx
Więc odrazu mówię, że imaginy wymyślam sama. Mam nadzieje, że sie spodobają xx Miłego czytania! :)
Jesteś na obozie harcerskim z przyjaciółkami oraz innymi harcerzami w twojej grupy. Jedzicie nad jezioro gdzie przez 2 tygodnie będziecie mieszkać a domkach. Będą tam również opiekunowie, z kórymi niestety będziecie musieli spać -,- Jesteś 17-stolatką z marzeniami oraz nienależysz do najgrzeczniejszych... Wychodzicie z koleżankami z autobusu i zauważacie, jakby wielkie pole namiotowe, ale tam były domki. Przy jeziorze stały rowerki wodne i bylo tam bardzo ładnie. Po rozglądnięciu się dostrzegasz grupkę chłopaków zmierzajacych w waszą strone każdy w czerownej koszulce, kótra opina umięśnione ciało i białe spodenki do kolana. Było ich dziesięciu...
-Ale ciaachaa - odezwałaś sie do przyjaciółek.
-Nie gadaj, że będziemy z nimi spać!
-Zapytam się- zadziornym wzrokiem popatrzyłaś na chłopaków podeszłaś do druchnej i zapytałaś się - To nasi opiekunowie proszę Pani ?
-Tak to oni. - po tych słowach jak głupia zachichotałaś i oznajmiłaś o tym przyjaciółką. Wszystkie byłyście podekscytowane bo to były ciaacha jak ich mało... Jeden był blondynem niezbyt wysokim lecz pieknym. Miał niebieskie oczy, w kótrych mozna było się zatopić odrazu się spodobał twojej przyjaciółce. Drugi był także piekny właśnie ta piątka przykłuła najbardziej waszą uwagę. Był jeszcze ratownik przepiękny czarny chłopak z ciemną karnacją i błyskiem w oku, wygladał na Bad Boy'a a to kręciło twoją drugą przyjaciółke... Trzeci i czwarty też byli niewiarygodnymi ciachami.... Ale tobie w oko najbardziej wpadł wysoki brunret, kóry miał krecone loki, miał niesamowite ciało, i to co cię kręciło najabardziej dołeczki w policzkach i duże dłonie. Kiedy tylko go zobaczyłaś chciciałas go poznać bliżej, i blizej. Mieli na imie: blondyn - Niall, ratownik - Zayn, zabawny brunet - Louis, nieśmiały seskowny - Liam, a ten mego podneicający to był- Harry. W końcu przełamałyście się z dziewczynami i odrazu poszłyście do nich sie zapoznać...
-Hej jestem (....)
-Hej jestem Niall Horan - odrazu przedstawił się blondyn przyjaciółce.. I tak było z resztą, tylko ty już nie zdążyłaś podejsć do Pana Harry'ego bo usłyszałaś gwizdek. Druchna podzieliła grupe na domki małe czyli - 4 osobowe ... Bałaś sie cały czas, że nie usadzi cię z Harry'm, ale było lepiej niż się spodziewałaś... w 10 czyli ty i twoje cztery przyjaciółki byliście w domku 10 osobowym. Bardzo się z tego cieszyłaś. Kiedy wreszcie dostałyście klucze do domku od druchny pobiegłyście mega zjarane do domku kiedy otowrzyłyście drzwi.. To był szok, To był domek oddzielony tylko 2 pokojami i jedną łazienką z dwoma prysznicami... I jeszcze wasi opiekunowie... Ale to wam nie przeszkadzało.. wręcz przeciwnie cieszyłyscie się jak głupie bo opiekunowie to byli ciacha mniej więcej w waszym wieku... Dziewczyny cieszyły się i cąły czas opowidały o swoich sympatiach ale ty tylko romzyślałaś, ze chcesz zeby już przyszedł do domku Harry. I wtedy drzwi zaskrzypiały, dziewczyny momentalnie ucichły, i usłyszałyście smiechy chłopaków. Troche się przestraszyłyście, no ale nic. Chłopaki odrazu wskoczyli do pokoju i zaczęli odwalać maniene XD Louis zaczął wygłupiać się wziął bielizne twojej przyjaciółki, założył na głowę i zaczął sie wygłupiać... Wszyscy pękali ze śmiechu tylko nie ona.. Nie dziwiłaś się ponieważ majtki były dość skąpe koronkowe,, seksowne a Louis jej się właśnie podobał. Ale w końcy zaprzestałaś tą całą zabawę i oddałaś swojej przyjaciółce jej własność a Louis powiedział : Noo one są naprawde seksowne..
-Kto? Majtki? - zapytała się (...)
-Nie wy.. - mrucząco wypowiedział Niall. Byłaś zkołowana, ponieważ łóżka były tylko podwójne...
-Dziewczynyy! - powiedziałaś szeptem aby nie usłyszeli cie chłopaki...
-Co?
-Patrzcie jakie tu są łóżka.. jak mamy spać ?
-no przecież z nami! jesteśmy waszymi opiekunami i musimy być blisko was...
-No dobra... - i podzieliliśmy się, (..) spała z Zayn'em , (..) z Liam'em (...) z Louis'em (...) z Niall'em a ty z oczywiście z Hazzą... Ale jeszcze nie poszliście spać. Postanowiliście, ze pogracie sobie we "FLIRT" i zjecie coś. Graliście w chwile w kólku.. Nikt nie myślał o graniu w słoneczko czy coś.. To było strasznie dziecinne chcialiscie się poprostu pośmiać i poznać lepiej. W końcu wszyscy pękali ze śmiechu a ty i Harry siedzieliście na przeciwko siebie i nie ukrywaliście że się sobie podobacie... Wypadło, że Harry ma ci powiedzieć coś z karty... I w końcu usłyszałaś jego boski zachrypnięty głos: - Masz piękne oczy, jesteś cała piękna...
-Ale Harry cos innego masz napisane... - odezwał sie Louis ze śmiechem.
-Wiem.. ale to nie z karty tylko z serca...
Po tych słowach wszyscy zorientowali się o co chodzi i oddali wam jeden pokój tylko do waszej dyspozycji... Odzeszli zamknęli drzwi i zostawili ciebie i Harry'ego samych dalej siedzieliście z chłopakiem na przeciwko siebie, ale ty skupiałaś sie tylko na jego oczach i co jakiś czas spadałaś wzrokiem na krocze chłopaka. Zauważał to i wzrokiem mówił, że cię pożąda... Nie dziwiłaś mu się.. byłas w białej koszulce bez stanika, a koszluka ostro prześwitywała, i miałaś na sobie tylko shorty ledwo co zasłaniające twoją pupe... W końcu Harry oznajmił ci że idzie po coś chłodnego bo się mu zrobiło gorąco. Po chwili siedząc i pragnąc tego czego on, poczułaś na biodrach chłodny i wilgotny dotyk Harry'ego. Chłopak przyniósł zamrożonego szampana. Ty odwróciłaś się do niego twarzą i obdarowałaś go namiętnym pocałunkiem.. Gładziliście sobie podniebienia swoimi jezykami, a Harry masował twoje biodra z takim zapałem.... W koncu Harry przeniósł swoje namiętne pocałunki na twoją szyję, odchyliłaś głowę do tyłu żeby zwięszć powierzchnię pocałunków. Już nie mogłaś wytrzymać w końcu zdjęłaś koszulke Harry'emu i zobaczyłąś jego umięśnioną klate. Zaczęłąś ją namiętnie całować, ale Harry nie był tobie dłużny i w sekundzie zdjął z ciebie koszulkę. Zaczął masować twoje piersi, i całowac sutki, zniżał sie coraz nizej i niżej, Pod pępek, aż w końcu doszedł do spodenek. Ty wbijałaś swoje pazurki w jego klate. A Harry włożył swą dużą dłóń z roleksem na nadgarstku do spodenek i zaczął masować twoją muszelkę przez koronkowe majtki... Mruczałaś z podniecenia w końcu Hazza zciągnął z Ciebie spodenki, i również stringi z koronką, były czarne wiec bardzo sie spodobały Hazzie. Znowu zaczął masować twoje piersi, ale tylko chwile zszedł na dół i zaczął lizać twoją cipke...Tak namiątnie, jęczałaś .. jak narazie lekko i chicho bo to był twój pierwszy raz i nie wiedziałaś czy to wypada bardzo moco krzyczeć przez chwile ukrywałaś swoje emocje. Ale kiedy Harry zaczął robić okrężne ruchy wokół twojej łechtaczki a następnie wszedł w ciebie jezykiem... Już nie wytrzymałaś jeknęłaś.. Było ci tak dobrze... Pochyliłaś się do loczków chłopaka i zagryzając jago ucho powiedziałaś: To mój pierwszy raz.. proszę bądź delikatny..
-Nie przejmuj sie napewno będzie ci ze mną jak w niebie.. zobaczysz. dysząc namietnie powiedział.Wtedy spuściłaś nogi i teraz to ty byłaś panią Hazzy, wyciągnęłaś z walizki bat i uśmiechając sie szyderczo powiedziałaś:
-Teraz obrót na brzuch! -Zobaczyłąs u Hazzy błysk w oku i jeszcze bardziej widziaąłś ze go nakręcasz.. obeszłaś łózko dookoła i raz udeżyłaś batem Hazze w jego booski tyłeczek jeszcze załonięty bokserkami.. Chciałaś sie jeszcze z nim podrażnić.. ale on chwycił cie za nadgarstki i zaczął całować. Ty zprzeciwiłaś sie i jednym płynnym ruchem ściągnęłaś bokserki Hazzy. Czegoś takiego jeszcze nie widziałaś ale chciałaś poczuć jego smak.. "sprzęt" Hazzy ledwo mieścił ci sie w ustach.. ale to cie kręciło. Hazza tylko krzyczał :"o tak kochanie o tak ooo" a ciebie jeszcze bardziej to nakręcało, jeździłaś ręką w góre i w dół lizałaś go okrężnymi ruchami a Hazza bawił się twoimi włosami... w końcu zrobiliście pozycje 69 chwile tak pozostaliście.. ale potem doszło do tego..
-Tylko pamiętaj delikatnie skarbie...
-Pamiętam, nie bój sie kocham cię! - i wtedy Harry wszedł w ciebie całą.. To był ból ale tak przyjemny, ze chcialaś mocniej i głębiej. I tak krzyczałaś Hazza pytał czy napewno, ale ty nie miałaś wątpliwości, Hazza wykonywał czynność coraz czybciej aż w końcu doszłaś i w tym samym momencie on też. Jeszcze oblizałaś jego przyjaciela i pocałowaliscie sie namiętnie z Harry'm. Opadliście na łóżko Harry chwycił kubełek z zamrożonym szampanem i kostką lodu wodził po twoim ciele od góry do dołu, a ty po jego ciele, masowałaś nadal jego klate a on tylko wymruczał podniecająco :
-Kocham cie! I jestem pewny! Chcesz być ze mną?
-Jasne.. z tobą przeżyłąm swój pierwszy raz i było cudownie! Chce byc z tobą! Kocham cie !
-To moze powtórka jutro?
-Jaaasne - odpowiedziałaś z pożądaniem.
Obydwoje zasnęliscie, a kiedy poszliście do przyjaciół, usłyszeliscie tylko : No no ostro było! nie mogliśmy spać! Ale wy możecie takimi dźwiekami nas budzic :D
Z góry przepraszam za błędy ! Pisałam bardzo szybko ^^ Mam nadzieje, ze się spodobał pisać w komentarzu :) xx
~Niallerowa :* xx
Subskrybuj:
Posty (Atom)